Jestem po długim czasie,a to dlatego że działo się dużo,był syn i już wyjechał ,została synowai maleńki ,płakałam jakiś czas ale dobrze że chociaż pozostali są.Za bardzo ich kocham i przez to cierpię.Do tego dochodzi codzienne życie z babcią i jej chorobą, ręce opadają.Ale widocznie tak mi jest pisane aby to wszystko mnie spotykało.Marzę czasami aby choć na chwilę gdzieś pojechać i o niczym nie myśleć,ani o zakupach o sprzątaniu odziałce o chorobie itd,Czasami nawet chciałabym uciec gdzieś daleko,daleko…
Napisany przez Elza |

