Jest niedziela ,większośc przespana .Niby słońce niby nie.Nawet nie byłam w kościele,a to dlatego ,że babcia jest nie spokojna,być może spada ciśnienie.Nie widziałam dwa dni wnusia i jest mi smutno,zobaczę go jutro.Muszę zadzwonić do syna.Jak słyszę jego głos wtedy lepiej śpię.Mam tyle pracy i nic mi się nie chce, może mi ktoś pomoże ……………..?Cha CHa CHa….
Witajcie, był u mnie w odwiedzinach mój kochany wnusio, Boże jak ja go kocham,to taki słodziutki chłopczyk.Nie wiem co zrobię jak we wrześniu wyjadą z Polski.Nie myślę teraz ,po co się martwić na zapas.Te osoby ,które mają wnuki to mnie rozumieją,a te ktore nie mają jeszcze to zapewne będą miały ,to też się przekonają o tej pięknej miłości.Gdyby tego dzieciaczka nie było wnaszej rodzinie było by smutno.
Euro i po Euro -szkoda mi Naszych piłkarzy nie jestem zwolenniczką piłki nożnej i nie znam się na niej ale czasami widzę jak oni się męczą na tym boisku,no i mają pecha-zobaczymy jutro,pewnie będzie to tylko mecz rozrywkowy ,bo co im pozostało.Najśmieszniejsze to jest zawsze to ,że już mają wygrane przed rozpoczętym meczem.To jest tak jak z politykami, dopóki nie są w Rządzie to spełniają każde życzenie,gorzej jest po wyborach.Ale tak jak świat światem istnieje możliwość mówienia wszystkiego bez wyciągania z tego „bełkotu” konsekwencji.Ale ja się cieszę ,bo wnusio piękny jest, rośnie w siłę i co tu więcej?Czyli wszystko okey.Pa.
Jest strajk listonoszy,i żal mi i listonoszy i nas też.Jak to wszystko ma działać dobrze na ‘dole’ skoro ‘ góra'’ działa byle jak.Kiedy to wszystko się unormuje?.Jest bałagan w każdej dziedzinie, myślę ze ja nie doczekam poprawy.Ale smutki na bok,trzeba się cieszyć tym co mamy i tym co jeszcze może nas spotkać.Dzisiaj jestem nastawiona pozytywnie na ten Nasz piękny Swiat.Zyczę wszystkim dużo zdrowia i optymizmu.Pa.Jest piękna pogoda, ale susza może być grożna,trzeba uważać.
Jestem przeziębiona , mam może grypę, i nie mogę spotykać się z wnusiem,a tak bym chciała,on jest taki maleńki ale robi się coraz bardziej mądrzejszy,wydaje mi się ,że on wszystko rozumie a przecież to dopiero 3 m-czy chłopczyk.Boję się co to będzie jak podrośnie jak go przywita go „Nasz Piękny Kraj” co go czeka w Naszej Polskiej rzeczywistości pełnej absurdów.Najważniejsze jednak aby był zdrowy.Nic nie liczy się tak jak to że człowiekowi nic nie dolega.Pozdrawiam wszystkich którzy mnie czytają,życzę dużo zdrowiai pogody ducha.Pa.
Jest piękny dzień,prawie wieczór i gdyby nie te paskudne meszki to świat naprawdę byłby piękny a tak cały dzień prawie przesiedziałam z mamą w domu,mama nie kwalifikuje się na wyjście na powietrze gdyżmeszki by ją zjadły, nie umie się przed nimi bronić .Byłam w kościele pomodliłam się no i może spojrzałam innym wzrokiem na siebie.Dzięki komentarzowi od jednej z czytelniczek moich zwierzeń też zrozumiałam więcej.Narzekam a pewnie jest dużo osób którzy mają gorzej niż ja.Dzisiaj nie widziałam swojego wnusia bo jest u drugiej babci ale zobaczę go jutro.Jest taki fajny, ma 3 m-ce a pięknie gaworzy, wychodzi mu ząbek, ładnie się śmieje.Właśnie zachodzi słońce, świeci mi prosto w okno ,dobrze że mam w ogrodzie duże jabłonie-mieszkam na wsi ale jest tu cicho ,spokojnie do głównego centrum wsi mam około3 km.Pozdrawiam wszystkich czytających moje zapiski.Pa.

