Ekscytacja pomysłem-dalszej nauki- trwa nadal ,szukam i już mam teraz tylko muszę jechać ale nie bardzo mam kiedy bo,są żniwa muszę zajmować się wieloma sprawami, z mamą muszę jechać do przychodni psychogeriatrycznej na kontrolę, a w ogóle chcąc jechać do Torunia muszę mieć czas i spokojnie śpiącą mamę.Jeżeli już się zapiszę to być może część spraw będę mogła załatwiać przez komputer.Wieczory mam wolne więc poradzę sobie.A tak szczerze mówiąc to i tak najważniejszy jest wnuczek,i jutro będę z nim „szaleć” na tapczanie,a uwielbia się wygłupiać chociaż ma dopiero 5 mcy, a jest taki śliczniutki…
Mam pomysł,który gdy wypali to będę mądrzejsza osobą,otóż chcę iść do szkoły policealnej aby podkształcić się komputerowo,informatycznie co z tego wyniknie zobaczymy, jeżeli nie jestem( za stara) to może …Dzisiaj był piękny dzień,wszystko mi się udaje,babcia troszkę „szalała”ale jestem przyzwyczajona do jej „wyskoków” To wszystko jest do opanowania.Jestem podekscytowana tym moim pomysłem i nie myślę logicznie, zobaczymy czy będę jutro taka „szczęśliwa”-napiszę na pewno ,pa.
Jestem dzisiaj szczęśliwa bo wyspałam się w ciągu dnia co rzadko się zdarza,ale jest niedziela,a mama jak nigdy bardzo grzeczna .Jutro poniedziałek i zaczyna się,:zakupy, gotowanie sprzątanie no i dżemy z wiśni,i opieka nad babcią,a do tego odwiedzi mnie maleńki wnusio,i to najlepsza wiadomość na jutrzejszy dzień.Już za trzy tygodnie przyjedzie syn z Irlandii,pobędzie tu 3 tygodnie i wtedy odjadą z żoną i maleńkim….Straszne ,ale nie wolno im przeszkadzać,ich decyzja.Może długo tam nie będą? nie wiem nic bo gdy pytam ich, oni też nie wiedzą jak długo jeszcze tam będą pracować.Ale skupmy się na chwili obecnej,bo jeszcze trwa…..Pa.
Mamy koniec następnego dnia,dzisiaj miałam troszkę kłopotu z mamą, bo miała duże ciśnienie,więc wówczas zaczyna uciekać i tak dalej..W tej chwili leży już w łóżku ale nie śpi ,mąż wyjechał do brata i siedzę sama,więc komputer najlepszym lekarstwem na „nudę”Wczoraj odwiedził nas Nasz maleńki skarbek,co to za fajna istotka ,robi takie śmieszne minki,że można boki zrywać.Zawsze nas rozweseli,już mnie obsiusiał dwa razy , na szczęście.Jutro piątek ,mam dużo pracy będę robiła dżemy z wiśni.Do usłyszenia.Pa.
Od soboty minęły trzy pamiętne dni,kac to paskudztwo ,że szkoda słów,ale,,,, dzisiaj już tak krytycznie nie patrzę na kilka „kropli” mocnego trunku, właściwie i trunek czasami jest potrzebny.Nie było tak żle jak by się wydawało wówczas.Jest już póżny wieczór……….Miałam dość ciężki dzień.Zerwałam wiśnie i robiłam soki, wyszło sporo,a jutro będę robić dżemy.Mąż krzyczy ,bo może ma rację ja wszystko robię tak dużo jak gdyby Nas było więcej niż obecnie,ale ja lubię mieć w zapasie.Martwię się o pogodę bo w Nowościach czytałam o załamaniu pogody i to poważne,boję się by nie było wiatrów,burz no i ulewnwgo deszczu.Do usłyszenia,Pa.
Dzisiaj jest sobota,ciężki dzień,byłam wczoraj u koleżanki która ma problemy, no i po udzielonej poradzie koleżanka w ramach rewanżu udostępniła do spożycia troszkę procentowej cieczy.Wiadomo jaki jest skutek tego spożywania -dzisiaj.Ja mam oryginalnego kaca.Dobrze że mama śpi bo co ja bym zrobiła.Dziwię się sobie że na „stare lata” człowiek durnieje…i dlatego współczuję tym co trenują”spożywanie” nadmiernie.Jutro mam wyjazd ,przynajmniej do kościoła, i co dam radę? Zobaczymy.Do usłyszenia ,Pa.
Jest bardzo póżno, ale trzeba napisać kilka słów.Cieszę się bo nauczyłam się dzisiaj kilku nowych rzeczy przy komputerze,przyjemnie jak coś umie się,szczególnie w moim wieku.Dziwię się sobie że jestem pojęta.Dzisiaj był mój kochany mikuś-wnusio,wycałowałam go, wykochałam za wszystkie czasy,i cieszył się,aż piszczał.Jutro nowy dzień,żeby tylko nie było burzy, bardzo się boję.Pozdrawiam serdecznie.Pa.
Dzisiaj dzień zaczął się nie najlepiej, nie lubię jak pada deszcz i nie ma słońca ,po za tym jest mokro i nie przyjemnie gdy chodzę po trawie,ale otóż weszłam na stronę internetową gdzie są zdjęcia mojego wnusia i zaraz poprawił mi się humor, on jest taki śliczny,sympatyczny że można go oglądać godzinami a i tak będę go dzisiaj widziała na żywo więc podwójna radość.Jest wczesna pora dnia ,a ja zamiast zacząć robić obiad itd to siedzę w komputerze.KOmputer działa jak narkotyk,lubię przy nim siedzieć i nie wiem czy to dobrze, wciąga mnie powoli ta nowoczesna technika,ale się jej nie dam , idę gotować obiadzik.Do usłyszenia ,pa.
Witam serdecznie,dzisiaj taki nostalgiczny dzień ,dzień wspomień dzień oglądania zdjęć,mam troszkę czasu bo mama jest możliwa do życia,i wtedy ja mogę sobie pozwolić na chwilę relaksu.Porzeczki zerwane,czeresnie zaprawione,a z porzeczek zrobiony sok i pada deszczyk ,więc w ogrodzie nie mogę nic robić.Pozostały mi krzyżówki, bardzo lubię rozwiązywać ,co m-c wysyłam hasła .Rozwiązuję Rozrywkę-jolki, magazym,i Rewia ,czasami coś wygram.Ale właściwie to lubię to robić od lat,to tak jak narkotyk,a teraz gdy nauczyłam się troszkę na komputerze,to i tak rozwiązuję ,ale dłużej w nocy siedzę.Przyjemnie spędzam czas ,zobaczymy co będzie jutro…Pa,do usłyszenia.

