Jest piękny wieczór ,słońce jeszcze grzeje i dobrze że ,zapowiadają ochłodzenie, ja prawie sobie nie radzę w tym upale,tym bardziej bo jestem o odpowiedniej wadze (90)kg i jest mi strasznie gdy ciepło,ale co mają mówić starsi ludzie , a dzieci? Mój maleńki wnusio dobrze znosi ciepło ale mama nie bardzo.Dzisiaj była grzeczna i nie uciekała mi bo nie wiem czy pisałam ale w tej chorobie , osoby te uciekają np.mama idzie do swojej mamusi ale nie wie gdzie mieszka ani jak się nazywa, więc albo ja albo mąż idziemy za nią a gdy już pójdzie za daleko cofamy z powrotem i tak po kilka razy nawet i do 4 godzin,jak ciśnienie się unormuje mama wraca i jak by nic się nie działo.A dzisiaj była kochana….Pa .
Napisany przez Elza |
Brak odpowiedzi »
Brak odpowiedzi.

