Jestem dzisiaj szczęśliwa bo wyspałam się w ciągu dnia co rzadko się zdarza,ale jest niedziela,a mama jak nigdy bardzo grzeczna .Jutro poniedziałek i zaczyna się,:zakupy, gotowanie sprzątanie no i dżemy z wiśni,i opieka nad babcią,a do tego odwiedzi mnie maleńki wnusio,i to najlepsza wiadomość na jutrzejszy dzień.Już za trzy tygodnie przyjedzie syn z Irlandii,pobędzie tu 3 tygodnie i wtedy odjadą z żoną i maleńkim….Straszne ,ale nie wolno im przeszkadzać,ich decyzja.Może długo tam nie będą? nie wiem nic bo gdy pytam ich, oni też nie wiedzą jak długo jeszcze tam będą pracować.Ale skupmy się na chwili obecnej,bo jeszcze trwa…..Pa.
Napisany przez Elza |

