Strona główna blogów w Expressie Bydgoskim
Strona główna blogów w Nowościach

Blog Elza

lipiec 20th, 2008

Jestem dzisiaj szczęśliwa bo wyspałam się w ciągu dnia co rzadko się zdarza,ale jest niedziela,a mama jak nigdy bardzo grzeczna .Jutro poniedziałek i zaczyna się,:zakupy, gotowanie sprzątanie no i dżemy z wiśni,i opieka nad babcią,a do tego odwiedzi mnie maleńki wnusio,i to najlepsza wiadomość na jutrzejszy dzień.Już za trzy tygodnie przyjedzie syn z Irlandii,pobędzie tu 3 tygodnie i wtedy odjadą z żoną i maleńkim….Straszne ,ale nie wolno im przeszkadzać,ich decyzja.Może długo tam nie będą? nie wiem nic bo gdy pytam ich, oni też nie wiedzą jak długo jeszcze tam będą pracować.Ale skupmy się na chwili obecnej,bo jeszcze trwa…..Pa.

lipiec 17th, 2008

Mamy koniec następnego dnia,dzisiaj miałam troszkę kłopotu z mamą, bo miała duże ciśnienie,więc wówczas zaczyna uciekać i tak dalej..W tej chwili leży już w łóżku ale nie śpi ,mąż wyjechał do brata i siedzę sama,więc komputer najlepszym lekarstwem na „nudę”Wczoraj odwiedził nas Nasz maleńki skarbek,co to za fajna istotka ,robi takie śmieszne minki,że można boki zrywać.Zawsze nas rozweseli,już mnie obsiusiał dwa razy , na szczęście.Jutro piątek ,mam dużo pracy będę robiła dżemy z wiśni.Do usłyszenia.Pa.

lipiec 15th, 2008

Od soboty minęły trzy pamiętne dni,kac to paskudztwo ,że szkoda słów,ale,,,, dzisiaj już tak krytycznie nie patrzę na kilka „kropli” mocnego trunku, właściwie i trunek czasami jest potrzebny.Nie było tak żle jak by się wydawało wówczas.Jest już póżny wieczór……….Miałam dość ciężki  dzień.Zerwałam wiśnie i robiłam soki, wyszło sporo,a jutro będę robić dżemy.Mąż krzyczy ,bo może ma rację ja wszystko robię tak dużo jak gdyby Nas było więcej niż obecnie,ale ja lubię mieć w zapasie.Martwię się o pogodę bo w Nowościach czytałam o załamaniu pogody i to poważne,boję się by nie było wiatrów,burz no i ulewnwgo deszczu.Do usłyszenia,Pa.

lipiec 12th, 2008

Dzisiaj jest sobota,ciężki dzień,byłam wczoraj u koleżanki  która ma problemy, no i po udzielonej poradzie koleżanka w ramach rewanżu udostępniła do spożycia troszkę procentowej cieczy.Wiadomo jaki jest skutek tego spożywania -dzisiaj.Ja mam oryginalnego kaca.Dobrze że mama śpi bo co ja bym zrobiła.Dziwię się sobie że na „stare lata” człowiek durnieje…i dlatego współczuję tym co trenują”spożywanie” nadmiernie.Jutro mam wyjazd ,przynajmniej do kościoła, i co dam radę? Zobaczymy.Do usłyszenia ,Pa.

lipiec 11th, 2008

Jest bardzo póżno, ale trzeba napisać kilka słów.Cieszę się bo nauczyłam się dzisiaj kilku nowych rzeczy przy komputerze,przyjemnie jak coś umie się,szczególnie w moim wieku.Dziwię się sobie że jestem pojęta.Dzisiaj był mój kochany mikuś-wnusio,wycałowałam go, wykochałam za wszystkie czasy,i cieszył się,aż piszczał.Jutro nowy dzień,żeby tylko nie było burzy, bardzo się boję.Pozdrawiam serdecznie.Pa.

lipiec 9th, 2008

Dzisiaj dzień zaczął się nie najlepiej, nie lubię jak pada deszcz i nie ma słońca ,po za tym jest  mokro i nie przyjemnie gdy chodzę po trawie,ale otóż weszłam na stronę internetową gdzie są zdjęcia mojego wnusia i zaraz poprawił mi się humor, on jest taki śliczny,sympatyczny że można go oglądać godzinami a i tak będę go dzisiaj widziała na żywo więc podwójna radość.Jest wczesna pora dnia ,a ja zamiast zacząć robić obiad itd to siedzę w komputerze.KOmputer działa jak narkotyk,lubię przy nim siedzieć i nie wiem czy to dobrze, wciąga mnie powoli ta nowoczesna technika,ale się jej nie dam , idę gotować  obiadzik.Do usłyszenia ,pa.

lipiec 7th, 2008

Witam serdecznie,dzisiaj taki nostalgiczny dzień ,dzień wspomień dzień oglądania zdjęć,mam troszkę czasu bo mama jest możliwa do życia,i wtedy ja mogę sobie pozwolić na chwilę relaksu.Porzeczki zerwane,czeresnie zaprawione,a z porzeczek zrobiony sok i pada deszczyk ,więc w ogrodzie nie mogę nic robić.Pozostały mi krzyżówki, bardzo lubię rozwiązywać ,co m-c wysyłam hasła .Rozwiązuję Rozrywkę-jolki, magazym,i Rewia ,czasami coś wygram.Ale właściwie to lubię to robić od lat,to tak jak narkotyk,a teraz gdy nauczyłam się troszkę na komputerze,to i tak rozwiązuję ,ale dłużej w nocy siedzę.Przyjemnie spędzam czas ,zobaczymy co będzie jutro…Pa,do usłyszenia.

lipiec 4th, 2008

Jest piękny wieczór ,słońce jeszcze grzeje i dobrze że ,zapowiadają ochłodzenie, ja prawie sobie nie radzę w tym upale,tym bardziej bo jestem o odpowiedniej wadze (90)kg i jest mi strasznie gdy ciepło,ale co mają mówić starsi ludzie , a dzieci? Mój maleńki wnusio dobrze znosi ciepło ale mama nie bardzo.Dzisiaj  była grzeczna i nie uciekała mi bo nie wiem czy pisałam ale w tej chorobie , osoby te uciekają np.mama idzie do swojej mamusi ale nie wie gdzie mieszka ani jak się nazywa, więc albo ja albo mąż idziemy za nią a gdy już pójdzie za daleko cofamy z powrotem i tak po kilka razy nawet i do 4 godzin,jak ciśnienie się unormuje mama wraca i jak by nic się nie działo.A dzisiaj była kochana….Pa .

lipiec 4th, 2008

lipiec 1st, 2008

Jestem po długim czasie ,niestety miałam zepsuty internet  i nazbierało się tyle wiadomości na poczcie  w naszej klasie ,że nie jestem w stanie tak szybko odrobić zaległości.Ale był u mnie dziś mój kochany wnusio i to jest prawdziwe szczęście mieć takiego fajnego  wnusia w rodzinie.Ma przecież dopiero 4-mce ale to jest taki mały „aparacik” no i dobrze niech korzysta z babci ile wejdzie, bo za moment wyjeżdżają i tyle go zobaczę.Babcia ma dzisiaj ciężki dzień,pomimo leków które jej daję i tak jest niespokojna.jest noc a ona nie śpi i co ja mam z nią zrobić.Będę musiała jechać do lekarza po nowe leki i znowu wydatek.A w telewizji na okrągło straszą jak to wszystko będzie drożało, włos się jeży, ja zawsze myślę optymistycznie i nie lubię martwić się na zapas ale teraz to chyba racja po stronie podwyżek.Strach się bać.No cóz i ja jestem zmęczona wszystkim piszę dobranoc,pa.

« Poprzednia stronaNastępna strona »

Blog był odwiedzany 13031 razy

Reef Sandals